Pewnego dnia, całkiem bez ostrzeżenia... (Sometimes in Warsaw...) ...zniknął w Warszawie pewien przystanek autobusowy. (some bus stops simply disappear) Jakiś czas później, gdy zelżały śniegi, nadciągnęła z drugiej strony Wisły odsiecz (and are replaced by second-hand ones) - Pomnik Syreny :) (just named differently)
zbierałam się przed nowym rokiem do zrzucenia długo odkładanych. no i przyszły :)
2010/12/16
oraz 18 wejść z Brazylii.
2010/12/08
statystyki mówią, że w dniu dzisiejszym nastąpiło 13 wejść na tego bloga w kraju, który na pierwszy rzut oka nie jest na mapie zbyt rozpoznawalny... greetings for Tailand, I suppose :-)